Innowacyjność – szanse i wyzwania
Tagi:
Krzysztof Grzybowski
Innowacje
Inwestycje
Pomimo spowolnienia gospodarczego, przemysł europejski nie przestaje koncentrować się na działaniach dotyczących rozwoju nowych, obiecujących rozwiązań technicznych. Warunkiem ich efektywnego wdrażania jest nie tylko rozpoznanie potencjału wschodzących technologii. Istotne są przede wszystkim strategie i metody rozwoju działalności innowacyjnej oraz odpowiednie zarządzanie własnością intelektualną.
Autor: Krzysztof Grzybowski, starszy analityk, Frost & Sullivan
Artykuł został opublikowany w magazynie "Chemia Przemysłowa" nr 3/2010
W ostatnich latach coraz częściej w dyskusjach publicznych zwraca się uwagę na znaczenie innowacji w nowoczesnej gospodarce. W naszym kraju uruchomiono szereg programów finansowych oraz powołano do życia wiele organizacji mających na celu wspieranie procesu powstawania innowacyjnych rozwiązań, oraz ich implementacji w rozwiązaniach komercyjnych. Wiele osobistości ze świata polityki i nauki zwraca uwagę na konieczność rozwoju technologii oraz zwiększania przez to konkurencyjności naszego rodzimego przemysłu. Niestety, wiele tego typu inicjatyw, choć inicjowanych z pozytywnych pobudek, nie osiąga swego zamierzonego celu. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest brak dostatecznej wiedzy oraz doświadczenia w komercjalizacji nowych rozwiązań. Co prawda, powstało na potrzeby tego procesu szereg organizacji takich jak: inkubatory technologii, platformy technologiczne, grupy brokerów innowacyjności, etc. Niestety, wiele z tych instytucji nie ma nawet podstawowej i niezbędnej wiedzy o mechanizmach rynku. Pominę już fakt znajomości konkretnego rynku, na potrzeby którego jest adaptowane nowe rozwiązanie techniczne. Oczywiście, wyżej wymienione instytucje zaowocowały wieloma ciekawymi, często wręcz rewolucyjnymi rozwiązaniami technicznymi (np. Internet, który powstał w ramach prowadzonych zaawansowanych projektów obronnych amerykańskiej agencji DARPA i wiele innych zaskakujących osiągnięć innych rządowych projektów). Jednakże, wyższa skuteczność w komercjalizacji innowacji oraz dokładniejsze profilowanie pod kątem przyszłego produktu wymaga bardziej rynkowego podejścia do tego typu przedsięwzięć.
Wyzwania dla inwestorów
Z drugiej strony, jest szereg instytucji finansowych zainteresowanych nowymi rozwiązaniami o potencjale umożliwiającym duży zwrot z inwestycji. W tej grupie można by wyróżnić organizacje (fundusze) typu „aniołowie biznesu” lub „venture capitals”. Niestety, tego typu instytucje, pomimo wiedzy rynkowej, nie posiadają niezbędnej znajomości technologii oraz możliwości, jakie stwarza innowacja w danej dziedzinie. Z tego też powodu często inwestują tylko w firmy, które już wykazują rosnące przychody lub mają podstawy do generowania przychodów w przyszłości. W przypadku inwestycji na początkowym etapie komercjalizowanych technologii, ryzyko jest większe, tak jak i liczba niewiadomych dotyczących tego procesu, a wynikających często z braku dostatecznej wiedzy lub doświadczenia. Z tego też powodu wiele wcześnie podejmowanych inicjatyw zostaje przedwcześnie porzuconych bądź ich rozwój jest niewłaściwie ukierunkowany od samego początku procesu komercjalizacji. W tym ostatnim przypadku często powtarzanym błędem jest oczekiwanie zysku z transferu technologii nie w tych obszarach, w których może ona rzeczywiście odnieść sukces.
Dlatego też proces transferu technologii rozdziela często przepaść (tzw. valley of death) pomiędzy stroną oferującą nowe, obiecujące rozwiązanie techniczne a rynkiem, który byłby chętny przyjąć to rozwiązanie w postaci nowych, lepszych produktów. Ze statystyk Frost & Sullivan wynika, że ponad 80% potencjalnych technologii rozwijanych w skali globalnej nie ma szans na skuteczną komercjalizację z powodu istnienia wyżej wymienionych czy innych barier. Osoby odpowiedzialne za skuteczny transfer technologii powinny zdawać sobie sprawę z tego, że istnieją dwa różne bieguny definiowane przez możliwości zarówno technologii jak i rynku.
Komercjalizacja technologii – analiza korzyści
Na etapie komercjalizacji technologii należy zanalizować szereg istotnych elementów procesu, takich jak: analiza docelowego rynku, analiza rozwijanej technologii, analiza obecnie rozwijanych konkurencyjnych technologii, które mogą stanowić zagrożenie w przyszłości, wymagania surowcowe, analiza przyszłych wymagań technologicznych, wybór właściwego business modelu, bariery wejścia nowych rozwiązań na rynek, perspektywy zmian w ustawodawstwie i wiele innych. Dogłębna analiza umożliwia określenie wielkości potencjalnych korzyści z podejmowanej inicjatywy oraz szanse jej powodzenia. W jej świetle można podjąć strategiczne decyzje, co do inwestycji lub skierowania rozwiązania do dalszych prac badawczych, często profilując je we właściwym kierunku dla przyszłej aplikacji komercyjnej. Podejście to wyda się uzasadnione, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że badania oraz rozwój technologii (i związane z tym nakłady inwestycyjne) należy traktować jak inwestycję kapitałową z założeniem przyszłych zysków. Doświadczenie wskazuje, że inwestycje w innowacje na poziomie narodowym zrealizowane w wielu krajach (często w oparciu o wyniki analiz typu „foresight”) bardzo korzystnie wpłynęły na rozwój poszczególnych gospodarek. Dlatego też rządy wielu państw starają się inwestować w technologie już na etapie badań podstawowych. Mając na uwadze prozaiczny fakt, iż badania są procesem drogim i pracochłonnym, właściwe jest bliższe kooperowanie firm z ośrodkami badawczymi sektora publicznego w celu lepszego wykorzystania kierowanego tam kapitału.
Warto inwestować
O konieczności inwestycji w innowacje techniczne nie trzeba nikogo przekonywać. Nawet w obliczu kryzysu zaobserwowaliśmy, iż wiele firm nie ograniczało swoich wydatków na badania i rozwój lub zakup praw własności do obiecujących technologii. Działo się tak z wielu powodów. Pierwszym jest ciągła konieczność utrzymywania produktów na konkurencyjnym poziomie. Ewentualną redukcję wydatków na R&D można porównać do dobrowolnego rozbrojenia się w czasach wojny - zaowocuje to wyparciem produktów z rynku przez inne, nowe. Ponadto, wiele produktów jest rozwijanych w długim okresie, zależnie od specyfiki danego sektora. Dla przykładu, produkty farmakologiczne posiadają najdłuższy okres inwestycyjny sięgający nawet ponad 80 miesięcy. Poczynione inwestycje w rozwój produktu zmuszają wiele firm do utrzymania nakładów na jego rozwój, aż do ukończenia prac badawczo-rozwojowych. W przeciwnym wypadku, w obliczu dynamicznie zmieniającego się rynku, środki wydane na rozwój danej technologii zostaną bezpowrotnie stracone. Pomimo tych okoliczności, niektóre firmy zawieszają swoje programy badawcze w czasach dla nich trudnych lub też sprzedają swoje prawa własności do niektórych z nich po umiarkowanych cenach. Wiele firm korzysta z tych okazji i rozszerza swoje portfolio patentów, czego jesteśmy obecnie świadkami.
Należy zauważyć, że w naszym kraju, szczególnie w sektorze chemicznym, rośnie świadomość przemysłu o ważności innowacyjności i jej niezaprzeczalnym wpływie na potencjał rynkowy firm. Wielu graczy naszego rynku skutecznie inwestuje w ciekawe rozwiązania techniczne, a wiele z tych rozwiązań w naszej opinii ma duże szanse na odniesienie sukcesu rynkowego. W opinii Frost & Sullivan obecnie trwające zmiany kapitałowe w tym sektorze (prywatyzacja pierwszej i drugiej grupy chemicznej) oraz planowana jego konsolidacja wraz z inwestycjami badawczo-rozwojowymi umożliwią polskiemu przemysłowi chemicznemu skuteczne konkurowanie z dużymi graczami.
Krzysztof Grzybowski jest starszym analitykiem zespołu Technical Insights w warszawskim oddziale globalnej firmy doradczej, Frost & Sullivan.
Więcej informacji na temat działalności Frost & Sullivan na www.frost.com

|