 1/2012 Chemia
Daria Łaba
Inwestorzy czują chemię do chemii?
Za nami 2011 rok – okres, w jakim niektórym spółkom chemicznym udało się zwiększyć nawet o kilkaset procent zyski w odniesieniu do roku 2010. Te dobre wyniki spowodowały, że chemia jest jedną z dwóch branż, które kończą rok na plusie. Widać już pierwsze efekty synergii Grupy Azoty Tarnów, skok wyników Puław też robi wrażenie.
Inaczej wygląda rynek paliwowy. Wstępne analizy mówią o spadku konsumpcji niektórych paliw, co jest konsekwencją przekroczenia pewnych psychologicznych barier. Ceny rosną, nastroje są coraz mniej entuzjastyczne. Stacje paliw odnotowują straty. Sytuację ratują ilości kupowanego oleju napędowego, który tendencją zwyżkową będzie się charakteryzować jeszcze przez najbliższe kilka lat.
Wszyscy chyba zadają sobie pytanie, jak będzie wyglądał rok 2012? Czy dynamika wzrostu zysków to tylko historia, która już się nie powtórzy? Prawdopodobnie tak… Przyszłość w obliczu nadciągającego kryzysu nie wygląda różowo. Koniunktura gospodarcza ma znaczny wpływ na branżę chemiczną, więc jeśli gospodarka globalna spowolni, marże w chemii się pogorszą.
Przedstawiciele branży patrzą jednak w przyszłość z optymizmem. Co prawda umiarkowanym, ale jednak... Choć rezultaty mogą się pogorszyć, nie powinny być jednak dużo gorsze. Co jest ważne? – By decydenci nie wykorzystywali zawirowań i niepewności związanych z panującą sytuacją do straszenia siebie i gospodarki kryzysem – twierdzi Andrzej Skolmowski – wiceprezes, członek zarządu Azotów Tarnów. Miejmy nadzieję, że tak się stanie… A inwestorzy nadal będą czuli chemię do chemii.
|